Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
reggina
Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 684
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Sob 19:08, 08 Gru 2007 Temat postu: Więzi między ludźmi |
|
|
Ogólnie ludzie mają tendencję do traktowania bliskich jako swego rodzaju własności. Mój mąż, moja żona, moje dzieci, mój przyjaciel...
Jeżeli moje, to znaczy, że do mnie należy...
Gdy tracę, to znaczy, że ktoś mi zabrał...
Czy nie tak zwykle ludzie myślą?
Dlaczego Bóg mi go zabrał, dlaczego los mi ją zabrał... itp.
A tu przecież nikt nikomu nikogo nie zabiera, bo drugi człowiek to nie nasza własność NIGDY!!!
Każda jednostka ma prawo do swojej własnej drogi w tym życiu i na przestrzeni całego istnienia. Towarzyszymy sobie nawzajem na różnych etapach tej drogi i ważne, żeby korzystać z wiedzy i umiejętności tych, których spotykamy, dając to, co możemy od siebie.
Gdy spotykamy osobę szczególnie nam bliską, pojawia się myśl, że chcielibyśmy być razem na zawsze, ale tak się nie da i im wcześniej to zrozumiemy, tym lepiej. Jeżeli będziemy z uporem walczyć o bycie na zawsze razem, zamiast nastawiać się na towarzyszenie sobie w rozwoju, to prędzej czy później zaczną się problemy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Stoka
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 2259
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Sob 20:10, 08 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
Nic nie jest na zawsze...
Dlatego zyjemy teraz.
mówiąc mój mąż , moje dzieci , myśle ,że bardziej chodzi nam o przynależnośc niż posiadanie.
Jak inne ssaki chcemy należec do stada.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
reggina
Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 684
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Sob 23:18, 08 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
Może jesteś jednym z wyjątków potwierdzającym regułę...
Nie mówię, że wszyscy tak robią, ale na co dzień widać jak większość ludzi chce ustawiać innych i za nich decydować... i uważają, że mają do tego prawo... i mają głębokie poczucie żalu, gdy coś idzie nie po ich myśli. Czują sie naprawdę skrzywdzeni, podczas gdy tak naprawdę nie spotkała ich żadna krzywda, tylko rzeczywistość rozminęła się z nieuprawnionym wyobrażeniem...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hanah
Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 1127
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Nie 9:38, 09 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
Dla mnie określenie mój oznacza istnienie głębszych więzi niż z innymi. Co nie oznacza ,że i ja nie mam czasami problemu z akceptacją wyboru innego typu niż "moje widzenie". Dotyczy to zwłaszcza osób z którymi jestem blisko związana. Uważam ,że człowiek w przeważającej części życia raczej nie widzi swoich błędów, a najlepiej pomaga nam w pozbyciu się ich osoba z boku. Jednak o wiele lepiej jesteśmy w stanie przyjąć tą krytykę ( bez umniejszania naszego ego) gdy krytykuje nas osoba którą kochamy i która nas kocha. Bo trud podejmowanej zmiany jest wspierany miłością a przez to łatwiejszy do realizacji. Dlatego mam wrażenie , że siły wyższe wybierają nam partnerów i dzieci takich abyśmy wzajemnie mogli te swoje błędy wyrównać. Właśnie w atmoswerze miłości.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Stoka
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 2259
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Nie 13:43, 09 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
Yhmmm .Chyba masz racje Hannah , tez mówię na bliską mi osobą - moja siostra ,a nie łaczą mnie z nią więzy krwi.
Aczkolwiek są osoby ,które podchodża włąsnościowo , to znaczy mój dom , moje podwórko , mój garaz i moja kobieta, lub mój chłop
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Agent
Administrator
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 732
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Nie 0:11, 16 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
IMO "posiadanie na zawsze" daje poczucie bezpieczeństwa, dlatego małzonkowie często nie starają się wzajemnie o względy, bo "na zawsze"
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hanah
Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 1127
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Pią 21:20, 01 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Jednak o ile na początku związku łatwo jest funkcjonować o tyle gdy związek już okrzepnie często czegoś brakuje, zwłaszcza gdy miłość słabnie. Wiele spraw staramy się załatwiac intuicyjnie. Jednak dzięki Regginie, po przeczytaniu książek Redfilda nie mogę oprzeć się aby nie wspomnieć o ważnych czynnikach jakie zachodzą w związkach między ludzmi. Wprawdzie autor opisuje działania psychologiczne i energetyczne jednak wydaje mi sie ,że po głębszym zastanowieniu można by i metodę Silvy zaprząc do działania. Nieoceniona będzie jak zwykle Stoka , ale dla porządku podam na czym polega problem, aby każdy wiedział o co chodzi
i jak to powiedziała Regina też sam szukał rozwiązań.
Mówi się potocznie ,że gdy coś się nie układa mamy doła i jesteśmy bez energii. Redfild podaje ,że dzieje sie to za sprawą stosowanych scenariuszy kontroli- przejmujacych indywidualną energie jaką posiadamy. Skoro każdy stosuje jakieś techniki pozyskiwania energii to pierwszym krokiem do unormowania i polepszenia tych technik jest ich rozpoznanie. Oraz zaprzestanie stosowania w celu pozyskiwania tej energii kosztem drugiej osoby. Redfild podaje tylko cztery stosowane scenariusze kontroli:
Biedactwo, zamknięty w sobie, śledczy i terrorysta.
Biedactwo
Jest najbardziej pasywnym scenaruszem w którym stosujący ten scenariusz gra role ofiary i przyciąga uwagę ( energia idzie za uwagą i skupieniem) po przez manipulację współczuciem i winą. Rozpoznajemy, że jesteśmy w polu energetycznym Biedactwa po tym jak jego szczególny rodzaj rozmowy wybija nas z poczucia równowagi i wprowadza w stan poczucia bycia winnym (ale winą obarczoną przez biedactwo), lub tylko zwątpienia. Specyficzne jest również to ,że biedactwa działają poprzez system swoich przekonań w którym nie ma miejsca dla osob na które można liczyć i które zapewnia im poczucie bezpieczeństwa- co jest oczywistym nonsensem bo gdyby tak było faktycznie scenariusze te nie doczekałyby sie realizacji czyli nie miały by odzewu( nikt by się nimi nie przejmował). Przez takie przekonania jednak biedactwo ściąga na siebie faktycznie wiele kłopotów jak na ofiarę przystało. Mam dziwne przekonanie ,że nasz kraj gra często zbiorową role biedactwa-taka dygresja. Rozwiązaniem jest szybsze wysłanie potrzebnej biedactwu energii , zanim ono rozwinie cały swój scenariusz. Z wczesniejszym ujawnieniem jego istnienia.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hanah
Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 1127
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Pią 21:28, 01 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Kolejnym scenariuszem jest scenariusz:
Zamkniętego w sobie
O stosowaniu tego scenariusz możemy zorientować się w momencie gdy prowadząc rozmowę zdajemy sobie sprawę ,że nie otrzymujemy żadnej pełnej odpowiedzi z której wynika coś konkretnego. Osoba ta jest odległa i tajemnicza zamknieta w sobie wycofana. Z regóły dzieje sie tak nawet przy najprostszych sprawach. Rozmówca zmusza do dawania sobie energii po przez przymus zadawania mu ciągłych pytań. Scwenariusz ten ma za zadanie trzymać nas na dystans a jednocześnie zmuszać do zadawania pytań dodających mu energii. Jednak gdy stwierdzimy iż nie chcemy nękać myśląc ,że nasz scenarzysta sobie tego nie życzy często sam wraca do nas i daje zdawkowa informację zmuszającą do kolejnego zadawania pytań.
Rozwiązaniem również jest wysłanie mu energii zanim rozwinie cały scenariusz oraz uświadomienie, że my w takim scenariuszu nie chcemy brać udziału a zgadzamy się na szczerą i otwartą rozmowę
Śledczy
Scenariusz stosowany we współczesnym społeczeństwie niemal powszechnie. Jest on bardziej agresywny od wcześniejszych a w manipulacji używa głównie krytycyzmu. W obecnosci śledczego ma się uczucie bycia monitorowanym i ocenianym. Równocześnie mając uczucie ,że jest się obsadzony( wbrew swojej woli) w roli kogoś niezaradnego niepotrafiącego poradzic sobie z własnym życiem. Nieświadoma strategia śledczego polega na powiedzeniu czegoś, co na chwilę zatrzyma cię na czymś i przyciągnie twoją uwagę. A przyjmując krytykę kupisz jego sposób widzenia świata dając swoją energię.
Również ten scenariusz wynika z przyjętych przekonań. Taka osoba uważa że świat nie jest miejscem bezpiecznym ani odpowiednio uporządkowanym jeżeli się go odpowiednio nie kontroluje.
By sobie poradzić ze śledczym trzeba utrzymac koncentrację na tak długi czas aby mu przedstawić jak czujesz się w jego obecności. I ponownie ważnym jest wysyłanie energii miłości przez cały czas wyjaśnień. Reakcja jego jednak wcale nie musi być taka jakiej oczekujemy.
PS.Odnoszę wrażenie ,że osobiście jestem typem śledczego, choć moim zamiarem jest bardziej poukładać wszystko aby było działającą całością.
Wydaje się jednak ważne, aby nauczyć się robić to tak, aby nie ranić i nie krytykować przy tym innych
Ostatni scenariusz:
Terrorysta.
Scenariusz najbardziej agresywny. Do rozpoznania , bez trudu: nagle czujemy sie wykończeni i skołowani, odczuwając brak bezpieczeństwa a nawet zagrożenie. Strategia terrorysty polega na tym aby zdobyć twoją uwagę ( a wrza z nia energie) tworząc srodowisko w którym bedziesz się czuł zagrożony. Oczywiste jest ,że w towarzystwie takiej osoby nikt nie pozwoli sobie na brak bacznego jej obserwowania. A gdy spojrzy sie na świat jej oczyma aby przewidzieć co tez takiego może zrobić ona automatycznie dostaje porcje energii której rozpaczliwie i obłędnie potrzebuje.
Konfrontacja z terrorystą to nie przelewki, najlepszym wyjściem jest unikanie go. Jednak nie wszyscy mogą pozwolić sobie na ten luksus a jedynym skutecznym sposobem radzenia sobie jest oddanie go w ręce specjalisty. Plan radzenia sobie z terrorystą nie będzie się różnił od planu postępowania w innych scenariuszach. Polega na zapewnieniu terroryście bezpieczeństwa przekazaniu energii miłosci i uświadomienia działania zasad scenariusza i jego działania.
Kluczem odpowiedniego działania w relacji z danym scenariuszem jest danie drugiej stronie energii miłości której w przeważającej liczbie przydarzajacych sie nam scenariuszy, nie czujemy!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hanah
Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 1127
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Pią 23:32, 01 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
W dalszej części w której potrzebujemy uczucia miłości( do przesłania jej ,aby zmiecić scenariusz kontroli), Redfild zaleca zwrócenie się w kierunku mistycznej miłości i jej poznania. Sposoby dotarcia do tych stanów mogą być najróżniejsze ( z uwagi na różne możiwości poszczególnych ludzi) Od doswiadczeń transcendencji w sporcie i tańcu (oraz inne formy ruchu )po modlitwy i medytacje. Najbardziej jednak intrygujacym dla niego są zmiany jakie nastepują w tzw miejscach świętych. I wcale nie muszą to być miejsca sławne, mogą to być nowo odkryte przez nas lub czekające na odkrycia czy opisane w ludowych przekazach i każde które są dla nas dobre. O możliwościach doswiadczania tych mistycznuch stanów oraz sposobach ich realizacji jest cały rozdział.
Dla równowagi trzeba też nadmienić ,że Brennan przedstawia inne typy charakterologiczne. Jest ich 5: Schizoidalny, oralny, psychopatyczny, masochistyczny i sztywny. Również i one powstały w dzieciństwie ( a nawet w okresie ciąży i niemowlęctwie) Ich opis wydaje się jednak bardziej złożony i trudniejszy do opisania w skrócie.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hanah
Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 1127
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Pią 9:44, 20 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Mówią, że wszyscy jesteśmy połączeni. Małżeństwo np jest próbą poznania "jedności". Bo małżonkowie tworza jedno ciało. Nasz WJ również oczekuje abyśmy zechcieli być jednoscią z Nią. Wszyscy ludzie są jednością w takim stopniu w jakim na to zezwolą. Jeżeli ktoś stworzył w swoim życiu coś co mnie od tej osoby rozdziela, zawsze mogę mu przebaczyć albo jeżeli ja stwarzam podził chcieć przebaczenia dla siebie.
Skoro piekło ma być puste królować musi przebaczenie i miłość pozwalająca być wszystkim doskonałymi takimi jakimi chcą.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Stoka
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 2259
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pią 13:49, 20 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Teoretycznie jestem Za...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hanah
Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 1127
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Pią 16:51, 20 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Stoka napisała:
Cytat: | Teoretycznie jestem Za... |
Ale dlaczego tylko teoretycznie? Jeżeli praktykujemy coś takiego praktycznie dajemy sobie to co dajemy innym. Czyli robimy to z czystego egoizmu
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hanah
Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 1127
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Pon 13:41, 28 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
W "Kursie cudów" mamy iść na całego. Czyli widzieć tylko i wyłącznie pozytywne aspekty każdej osoby. Wszystko jest związane z miłością. Jest albo dawaniem miłości albo wołaniem o miłość.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|